Jak powinny wyglądać dobre Banery Google?

1. Nawiązanie do strony docelowej

Dobre banery internetowe powinny wizualnie nawiązywać do Twojej strony www. Internauta po kliknięciu w reklamę powinien mieć absolutną pewność, że został przekierowany na odpowiednią witrynę stanowiącą kontynuację i rozwinięcie kwestii, która zainteresowała go na banerze i skłoniła do klika. 

Opowieści o modnych orientacjach estetycznych, które powinniśmy koniecznie uwzględnić tworząc kreacje dla naszej kampanii, włóżmy między bajki opowiadane przez pseudoekspertów nie mających realnego doświadczenia w temacie. Skoro Twoja strona internetowa nie jest przedpotopowym Frankenstainem to pomysł, by promujące ją reklamy były minimalistycznymi kreacjami duotone wykorzystującymi koniecznie tylko native photos brzmi jak propozycja startu w Tour de Pologne na wytartej holenderce ;-)

Jeżeli w rozwoju swojej witryny skupiłeś się na kwestiach merytorycznych, a estetyka została nieco zaniedbana – pozwól mi zaproponować coś wyjątkowego, luźniej nawiązującego do obecnej identyfikacji wizualnej.  

2. Przykuwanie uwagi

Dobrze przygotowane reklamy internetowe powinny rzucać się w oczy jak Wojciech Cejrowski na targach obuwniczych. 

W dużej mierze dzięki nieodpowiedzialności i chciwości największych wydawców internetowych, dzisiejsi użytkownicy sieci nagminnie chorują na tzw. ślepotę banerową. Reklamowe „byle co”, którym jesteśmy bombardowani z każdej strony właściwie całkowicie umyka uwadze większości znieczulonych odbiorców. 

Dobra kreacja powinna uwzględniać ten fakt i możliwie mocno rzucać się w oczy. Wykonywane przeze mnie banery html są konstruowane właśnie pod tym kątem. Ekstremalną skuteczność w przyciąganiu uwagi Twoich odbiorców osiągam wykorzystując wyrazistą kolorystykę połączoną z odpowiednio wkomponowanym dynamicznym ruchem, który ma ściągać wzrok potencjalnych klientów.

3. Promocja marki

Jedną z głównych zalet kampanii graficznych jest utrwalanie świadomości marki reklamodawcy. Dobry baner powinien eksploatować ten fakt możliwie mocno!

Pojedyncze kliknięcie przypadnie zaledwie raz na kilkaset wyświetleń Twoich reklam  – powinieneś wiedzieć, że nawet stosunkowo niedroga kampania daje miliony wyświetleń banerów. Warto wykorzystać ten fakt, przekuwając go na wzrost rozpoznawalności swojej marki. 

To właśnie dlatego proponuję konstrukcję banerów Google, która eksponuje logotyp w wyjątkowo wyraźny sposób. Zależy mi na tym żeby Twoja firma wpadła do odpowiedniej szufladki z tyłu głowy każdego odbiorcy kampanii, który zobaczy nasze reklamy dostatecznie wiele razy. Co ważne proces ten wcale nie musi być uświadomiony, a opatrzenie z Twoim brandem i wpisanie go do kategorii tych znajomych (i zaufanych!) odbywa się bezwiednie przy okazji zwyczajnego korzystania z sieci.

4. Call to action

Każda skuteczna reklama internetowa zwyczajnie musi zawierać tzw. call to action. W dużym uproszczeniu CTA (po naszemu „wezewanie do działania”) to w środowisku banerów Google przycisk z krótkim komunikatem zapraszającym użytkownika do podjęcia akcji, np. „Sprawdź teraz”, „Dowiedz się więcej”, „Kup teraz”, „Zobacz realizacje”, „Zamów wycenę” itp. 

Im mocniej wyeksponowany komunikat tego typu, tym lepiej. To warunek konieczny, o którym niestety często zapominają nawet bardzo zdolni graficy wykonujący banery internetowe sporadycznie i nie znający mechaniki funkcjonowania programu Google Ads. 

Dobrze podkreślone wezwanie do działania ma statystycznie udowodniony wpływ na klikalność banerów, a w konsekwencji koszty kliknięć. Gdy klient prosi o usunięcie „zbędnego” CTA, moim ulubionym porównaniem jest w tym przypadku przykład drzwi i klamki – nawet jeżeli da się je otworzyć po prostu pchnięciem, bez klamki wiele osób się tego zwyczajnie nie domyśli. Klamka i CTA zwyczajnie muszą być!

5. Oszczędny przekaz

Reklama to nie pierwsza czytanka. Banery mają „wchodzić” w percepcję Twoich odbiorców przy okazji przeglądania innych treści w sieci. Nikt nie kończy czytania serwisu informacyjnego, bloga czy strony z obrazkami śmiesznych kotów uważną lekturą wyświetlanych banerów internetowych. Im mniej tekstu tym lepiej! 

Wielu reklamodawców ma naturalną tendencję do traktowania banerów internetowych jako nowego wcielenia tradycyjnych ulotek, czy innych analogowych materiałów reklamowych. Trzeba mieć świadomość tego, że to ogromny błąd. Baner powinien zawierać jedynie niezbędną treść stanowiącą swego rodzaju “hak na uwagę” odbiorcy, a miejscem na konkretne i szersze informacje w temacie jest strona docelowa kampanii. 

Idealny baner Google to logo + chwytliwe, konkretne hasło + ewentualne doprecyzowanie + call to action. Numer telefonu, adres siedziby firmy, czy długa litania świadczonych usług to niestety niezbyt fortunny pomysł.

6. Twarze mile widziane

Jeżeli możesz na banerze użyć zdjęcia z twarzą – zrób to! 

Masa badań eye-trackingowych potwierdza, że nasze mózgi mają naturalną skłonność do podążania za wzrokiem innych. Jeżeli użyjemy na banerze dobrze dobranej fotki to wykorzystamy ten efekt i zaprosimy nawet podświadomą uwagę odbiorcy do wstępnego zapoznania się z naszą kreacją.

7. Kompozycja, głupcze!

Każdy baner internetowy powinien mieć przemyślaną, przyjemną dla oka odbiorcy kompozycję. 

Niestety rynek banerów Google jest wręcz zalany amatorszczyzną, która bezceremonialnie gwałci i ignoruje te kwestie. Najbardziej zastanawia mnie fakt, że problemy z harmonijnym rozmieszczeniem treści są często tak oczywiste, że zwyczajnie musi wyczuć je gołe i niedoświadczone oko. Takie reklamy są nieprzyjemne w odbiorze, niechętnie klikane i psują wizerunek tak promowanej firmy. Mimo to, ktoś je produkuje i ktoś je kupuje. Cena czyni cuda?

Najzabawniejsze, że to dość powszechna na rynku przypadłość, która najbardziej razi w udostępnianych publicznie portfoliach, które w teorii powinny stanowić przecież popisowy wycinek najlepszych prac. 

Jak widać projektowanie banerów internetowych to nie taka łatwa sprawa ;)